Relacje
Intensywny kurs fotografii od podstaw 3.06-27.06
Ania
Wreszcie trafiłam na kurs, po którym fotografia nie jest już tajemnicą, a na manualu zdjęcia nie są czarnym obrazem. Zajęcia prowadził p. Stefan, niespiesznie, każdy miał czas zadać pytanie. Osoba o dużej wiedzy i z poczuciem humoru. Zajęcia w studio, wnętrzu i plenerze uświadomiły mi, że "zdjęcie nie wychodzi samo", ale w zależności od gry światła i konceptu to ja maluję obraz. Teraz znacznie bardziej zwracam uwagę na oświetlenie fotografowanych obiektów. Opcji automatu już nie używam, bo znacznie bardziej efektowne są zdjęcia robione na manualu i z własnym zmierzonym balansem bieli. Obecnie nie rozstaję się z białą kartką, bo a nuż trzeba będzie ustawić ów balans. I bardzo podobał mi się lokal Herba Thea w klimacie artystyczno-wyluzowanym.
Niedługo mam nadzieję spotkamy się z ekipą z kursu, bo tak w ogóle można poznać naprawdę fajnych ludzi. Pozdrawiam wszystkich!
Irmina
Jeszcze jako mała dziewczynka pamiętam, jak biegałam z aparatem typu
SMIENA i ZENIT, próbując poznać tajniki fotografowania i robiąc zdjęcia z telewizora z bohaterami serialu "Dempsey and Makepeace na
tropie".
Już w tych najmłodszych latach fotografia zaczęła mnie fascynować,
jednak coraz mniej czasu było na rozwijanie tego hobby.Pojawienie się ogłoszenia o kursie fotograficznym potraktowałam jako chęć odświeżenia młodzieńczej pasji, chęć nauczenia się czegoś nowego. Tak jak większość osób, w miarę jak rynek nasz zalewały aparaty automatyczne, tak i ja znałam ich obsługę wyłącznie z tej strony. Kurs uświadomił mi, iż wiele parametrów mogę ustawić sama. To ode mnie zależy, co będę chciała uwidocznić na pierwszym planie na zdjęciu i jak mogę to najlepiej uczynić. Kurs przekonał mnie, iż to od mojej kreatywności, pomysłowości będzie zależała treść zdjęcia. Pan Stefan uświadomił mi, że to ja jestem autorem zdjęcia, że ja kreuję rzeczywistość w określony sposób, która na fotografii może się innym podobać mniej lub bardziej. Bowiem percepcja świata przekazanego na zdjęciu to indywidualna sprawa.
Ponownie zdałam sobie sprawę z tego, że bieganie swego czasu ze SMIENĄ i ZENITem nie było złym pomysłem, gdyż już wtedy dokonywałam ustawienia parametrów w aparacie, tylko może w innym zakresie niż
oferuje to dzisiejsza technika.Teraz ponownie uświadomiłam sobie, iż ustawienie aparatu na AUTO jest może i najprostszym pomysłem, jednak nie oferuje tyle opcji, co zabawa z aparatem w różnych manualnych trybach.
Gorąco polecam kurs. Grupa, z którą uczestniczyłam w kursie, była bardzo zgrana, pomocna, zawiązały się nowe przyjaźnie, które trwają do dzisiaj.
reklama
foto
no ja też bym chętnie się dowiedziała coś więcej o kursie foto
kurs
mam takie samo pytanie jak rafi..
fotografia
Mam pytanie odnośnie tego kursu gdzie się odbywał w jakim mieście i ile kosztuje taki kurs