samotność, randki, samotni

StrefaAktywnych.pl - Portal dla Singli i Singielek. Jeśli jesteś Singielką lub Singlem, chcesz poznawać nowych znajomych i świetnie się bawić to znaczy, że dobrze trafiłeś. Nasz portal to nie jest serwis randkowy, ani biuro matrymonialne, nie chcemy też tworzyć par na siłę. Organizujemy: wakacje, imprezy dla singli oraz wyjazdy dla singli na narty, majówkę i sylwestra. Single i imprezy dla singli na wysokim poziomie!

StrefaAktywnych.pl Aktykuły Twoje historie Drobiazgi, które zadręczają

Drobiazgi, które zadręczają

czyli instrukcja czego nie robić jak się idzie z Singielką na randkę.


Ciągle zapominam opowiedzieć o tym jak Singielce zachciało się randki. Tak, takiej prawdziwej, w weekend, z 5 minutowym spóźnieniem, ładnym ubiorem w którym czuła sie DZIWNIE, z kawą, kinem i wszystkimi duperelami.

Fakt, wyszła już z wprawy, źle się z tym czuje, zwłaszcza gdy mimo wrodzonej gadatliwości spostrzega bunt języka, który kołkiem jej staje od durnych tematów. Niby sporo zależy i od Singielki, jak się rozmowa rozwinie i czy miło będzie. Ale ona chowa się za uśmiechem i bezpiecznym tematem, bo coś w niej wzbudza podejrzliwość. Niepewność. Tak, rozbiegane spojrzenie, mowa ciała - wskazują wyraźnie na jakiś ukryty fałsz. I już się nie chce Singielce dowiadywać co jest przyczyną. Woli przeczekać, poczekać...

No ale wizyta w kinie okazała się testem niezdawalnym. Singielka wie, że jest wyjątkowo wymagającą towarzyszką cinemapleksu toteż nie wymaga cudów. Gdy zamierza obcować z długą hipert-turbo produkcją konieczna cola. Czasem nachosy. Nawet proponuje zakup coli (w końcu skoro facet płaci za kino, od biedy ! można picie zafundować), słyszy odpowiedź odmowną - płaci więc za sztuk 1.

Singielka ma tendencję do dzielenia się jakąś wyjątkowo nurtującą myślą w trakcie filmu (zależy od filmu, fakt) ale stara się nie przekroczyć limitu 3 uwag na obraz. I nie lubi, gdy komuś się coś przypomina co 5 minut, albo gdy ktoś wydaje z siebie głośne kometarze typu: 'Aaaaleeeeeee!!!'

Wie też, że czasem śmieje się w momentach totalnej ciszy albo nie reaguje gdy wszyscy mają ubaw po pachy. Albo to jej przeżywanie - jak zakrywa oczy gdy się przestraszy... Tak, to może być dla kogoś nie do zniesienia.

Ale Singielka wie też, że nie ma dla niej nic gorszego niż nagły szelest cichaczem wyciąganych ciastek... może to nie powód, ktoś powie. Może się czepia. Trudno.

Ciasteczkowo-Kinowy Potwór zagłuszył jej ciamkaniem ładną scenę gdy bohater pomału, w towarzystwie pięknej muzyki i retrospekcyjnych obrazów uświadamia sobie że ktoś coś dla niego znaczy. I Singielka na chwilę znów chciała uwierzyć w możliwą miłość, ale nie mogła, no bo jak?

Ciasteczkowy P. chciał potem iść jeszcze na piwo, ale Singielki autobus już czekał. Uff.

I tym razem z ulgą wróciła do swoich czterech ścian, pomyślała że randek jej na razie wystarczy. Woli sobie o nich marzyć, może kiedyś przeżyje jeszcze randkę marzeń.



PS. Singielka była na 'Robin Hoodzie' - ładnie zrobione. Czas zleciał w kinie dość szybko. Na szczęście.

Tekst pochodzi z bloga: Singielka w Warszawie
Link do bloga


komentarz

2010-07-10, Kesomiel

Zabawne i pouczające :-)

Tekst jest świetny - proszę o więcej :-)

2010-07-25, marta0725

bardzo mi się podobało, znam to:-)

2010-07-28, Astarte

Normalnie mam tak samo :D Jakbym czytala recenzje swojej randki :P


Realizacja Let's Rock!