Temat porusznya na specjalne zamówienie - for Puchatka89
Korzystając z obecności mojego Przyjaciela zadałąm mu pytanie:
"Hej, a jak wg Ciebie wyglądałaby idealna randka?" Oto czego się dowiedziałam:
Męskie (!) podejście (badane na JEDNYM przedatawicielu grupy) nt. randki marzeń.
Idealna randka jest wtedy gdy osoby są dobrze dobrane, gdy cel randki jest zbieżny (cele poznawcze lub cele łóżkowe). Z której wszyscy wychodzą zadowoleni, a cel zostaje osiągnięty.
Z punktu widzenia faceta, nie ma co pisać bo to on powinien być osobą prowadzącą i starać żeby dziewczyna się dobrze bawiła.
Mężczyzna powinien płacić (ale to też zależy od dziewczyny, jeśli za mocno protestuje wypytuje o powód), sprawiać że dziewczyna czuje się komfortowo, przejawiać poglądy umiarkowane (dla bezpieczeństwa nie rozmawiać o gejach, religii, polityce, konsumpcjoniuźmie, równouprawnieniu...). Tematy wskazane: koncerty, książki, kultura, ogólna bajerka. Improwizacja, freestyle..
Zapytany: a gdzie byś chciał spędzić tę idealną randkę? Odpowiedź brzmi: w domu.
Szczerze? Za głowę się złapałam! Farmazony! Dziewczyny! Kobiety! Jak to z nami jest? Czy da się nasze randki tak sprowadzić do ogólników?
Fakt, idealna randka jest z kimś kto nam podpasuje. Bez tego ideału się osiągnąć nie da ;) Ale powiedzmy że jest ta osoba... to naprawdę całą reszta jest bez znaczenia?
Mężczyźni! Faceci! Otóż nie! Ruszcie mózgownice! I nie mówię, że chodzi abyście kasą sypali na lewo i prawo. Noł łej. No chyba że w takich dziewczynach gustujecie ;P
Singielka widzi to tak: jest chemia, jest fajna randka. Bierzemy np. wino pod pachę i facet porywa Singielkę gdzieś wysoko,wyysooookoooo... np. na dach jakiegoś wieżowca :) i siedzimy sobie ot, tak po prostu, majtamy nogami w przestrzeni, pijemy wino z korkiem wgniecionym przez klucz i gadamy o różnych rzeczach... o życiu, marzeniach, o tym co ważne...
Idealna randka to też taka, gdy dwoje ludzi usiądzie (idzie, przystanie) gdzieś sobie ot tak i zaczyna rozmawiać... i wydaje im się że robią to dosłownie chwilę... a okazuje się że minęły lata świtlne dookoła a noc przestała być ciemna.
Zakończenie idealnej randki? Napięcie! Gdy Singielka odprowadzana jest na autobus, odwożona pod dom or sth... i to napięcie chwilę przed rozstaniem... Gdy minuty mijają jak sekundy, słowa wiszą w powietrzu, każdy gest jest cenny i wydaje się być w zwolnionym tempie i chciałoby się aby trwało to wszystko wiecznie. Pocałunek? Może być, ale nie musi. Ważne jest aby dystans między ludźmi się zmniejszył i aby przestrzeń została naruszona przez dotyk pełen energii. I chciałaby usłyszeć... no to kiedy teraz się widzimy? ;)
A jak już wraca tym autobusem przez noc, to dostaje sms od tego, z którym przed chwilą się widziała, z któego dowiaduje się, że nie tylko ona bawiła się dobrze ;)
A Wy co myślicie na ten temat? :)
Tekst pochodzi z bloga: Singielka w Warszawie
Link do bloga
Tak, to jest opis idealnej randki, ale takie rzadko się zdarzają:) Bo niestety mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus:)
meg
Oj można się rozmarzyć; ale takie randki się zdarzają, więc nie ma co obniżać poprzeczki!!!:))
podpisuje sie pod tym obiema lapami :)
Milo tak pomarzyc o takiej randce,ale do spelnienia tych czynnikow trzeba chetnych-dwojga....Wszystkim jednak zycze takiego biegu spraw.
Najważniejsza sprawa na pierwszej randce??...opanować stres:D i być sobą..nie udawać kogoś kim tak naprawdę nie jesteśmy a dalej popłynie tak jak w tym artykule:)