samotność, randki, samotni

StrefaAktywnych.pl - Portal dla Singli i Singielek. Jeśli jesteś Singielką lub Singlem, chcesz poznawać nowych znajomych i świetnie się bawić to znaczy, że dobrze trafiłeś. Nasz portal to nie jest serwis randkowy, ani biuro matrymonialne, nie chcemy też tworzyć par na siłę. Organizujemy: wakacje, imprezy, wczasy dla singli oraz wyjazdy dla singli na narty, majówkę i sylwestra. Single i oferty dla singli na wysokim poziomie!

bez zobowiązań...

Miało być inaczej... miało być o samotności z wyboru... miało być o niezależnej singielce...

Ale nie to mi dziś w duszy gra... na dworze deszcz rytmicznie stuka w parapet...świeże, rześkie powietrze wkrada się do pokoju, przez otwarte okno... dźwięki z zewnątrz burzą mój spokój... rozpraszają usilną próbę skoncentrowania się na tym co mam do nauczenia- na jutro... to moje pierwsze podejście do egzaminu-tematyka ciekawa –bo związana z funduszami unijnymi- że tak powiem kręci mnie to;)

Ale tu chyba nie o tą otoczkę chodzi-tego co obok - tylko tego co tak uparcie siedzi mi dziś w głowie... wszędzie spotykam hasła typu- „luźna znajomość, seks bez zobowiązań...” znów dostałam propozycje tego typu-na portalu... i z taka złością chciałam wykrzyczeć „do cholery nie interesuje mnie seks bez zobowiązań... „

A potem mała refleksja... przecież zrobiłam to... zrobiłam.... bez zobowiązań-tak miało być... nazywajmy rzeczy po imieniu... to był mój bardzo świadomy, zupełnie racjonalny wybór... jestem dojrzałą niezależna kobietą-mam prawo wyboru- i ponoszę ich konsekwencję...

Marzyłam o Nim od początku naszej znajomości... przez całe studia-wkradał się w moje myśli... potem tak długo Go nie było-to naprawdę nie znaczyło ze nie było Go w moich myślach... mój zupełnie zwariowany pomysł zaproszenia Go na wesele... przecież miał spędzić dwie noce u mnie w domu – teoretycznie w pokoju obok-naprzeciwko mojego pokoju... i całe wesele byliśmy bardzo racjonalni...odległość była bardzo bezpieczna... tylko w oczach żar... całkiem już w nocy kiedy wyszliśmy na zewnątrz, trochę odpocząć po tych szaleństwach na parkiecie-stał tak blisko, zaraz obok... staliśmy wpatrzeni w siebie... moje serce biło tak mocno, w głowie huczało „no pocałuj mnie, pocałuj mnie, przytul mnie”... a na zewnątrz plotłam jakieś głupoty... On stał z dłońmi w kieszeniach-tak uparcie, stanowczo... tylko raz jego dłoń niespodziewanie wyrwała się do mojej twarzy-położył ją na policzku... zamknęłam oczy-żeby poczuć to ciepło... tyle... jeden gest, ten dotyk, tą chwilę zapamiętam chyba na zawsze...i znów byliśmy bardzo racjonalni...

Przecież każdy ma swój zupełnie inny świat... zupełnie inne miasto... odległość...

Już w domu...

Już spokojnie... już po wszystkim... zmęczeni... już wszyscy rozeszli się do swoich pokoi.. drzwi pozamykane... życzymy dobrej nocy domownikom... zostajemy sami na korytarzu... ja boso-no bo ile można w butach na obcasie... On z krawatem w ręku... rozpiętą koszulą pod szyją... każde przy swoich drzwiach do różnych pokoi... i zrobiłam to... i zrobiłam to –podeszłam do Niego przytuliłam się i powiedziałam połóż się ze mną-dobrze? W odpowiedzi dostałam mocny uścisk, ciepły uśmiech, zamknięte oczy i twierdzące skinienie głowy... zakładałam tylko wspólny sen-nic więcej...

wybieramy zdecydowanie mój pokuj-moją pościel... On pod prysznic... ja ściele łóżko... z taką starannością-no bo dla nas... przecież nigdy wcześniej nie ścieliłam łóżka dla dwojga... wrócił boso... w czarnych spodniach od garnituru... w całkiem rozpiętej białej koszuli- zapewniam to dla mnie piękny widok... speszona uciekam do łazienki... kładę się obok Niego w czarnej bluzeczce na szelkach z dekoltem- to element kuszący-wiadomo kobieta;) i bezpiecznie bo w lekkich spodniach z materiału;)

gdy tylko znalazłam się obok... przytulał mnie całował... z cała pasją... z całą tęsknotą... i ta intensywność mnie zaskoczyła... i jeszcze racjonalnie próbowaliśmy rozmawiać... mówił: „obiecałem sobie że cię nie dotknę, obiecałem sobie że cię nie skrzywdzę – nigdy - nie Ciebie... mnie tu potem nie będzie... nie mogę Ci nic obiecać...” powiedziałam niczego nie oczekuje... niczego nie oczekiwałam... i przestaliśmy być tacy racjonalni... w blasku wschodzącego słońca kochaliśmy się... ta noc w Jego ramionach to jedno z najpiękniejszych doznań i wspomnień... a potem kolejna piękna, wspólna noc...

i wspólna decyzja-każde w swoją stronę... każdy ma swój świat... pojechał...

rozstanie nie bolało tak bardzo... myślałam - moja decyzja - teraz trzeba nauczyć się jej konsekwencji... dzielnie nie pisałam jak bardzo tęsknie... jak mi go brakuje... tak miało być... bez zobowiązań... bez obietnic... byłam szczęśliwa że Go miałam po prostu - szczęśliwa tym co było... a życie płynie daje...

i życie zaskakuje bardzo mocno...- tym razem mnie tez zaskoczyło... dzwonił... pisał... „uwielbiam cię...” pierwsze „tęsknie za Tobą, myślę o Tobie”...

kilka spotkań... kradzionych chwil szczęścia... tel. dzwonił coraz częściej...

potem pojechał do tych Niemiec na te kilka miesięcy..

i teraz wraca...

c. d. n.

Przecież można poukładać wszystko... poprzewracać świat do góry nogami –można kiedy się tego chce prawda?

Hm... i to miał być ten jeden, jedyny raz bez zobowiązań i to mi nie wyszło..;-)

Pubikowana treśc pochodzi z bloga sama - o sobie....


komentarz

2010-01-29, Gość

derfi1603

Tak tez boje się takich sytuacji,nie wierze sama sobie.

2010-05-25, Gość

bez zobowiązań...słyszymy to coraz częściej...
ja już nie szukam miłości...znalazłam,przegrałam...odeszła..

2009-12-05, mamba11681168

Życie pisze zaskakujące scenariusze.Coś o tym wiem.

2010-03-18, szampanka55

przeżyłam sporolat i nie spotkało mnie coś tak pięknego


Realizacja Let's Rock!